Panie dziękuję Ci że stworzyłeś świat piękny i bardzo różny (...)
pozwól o Panie
żebym rozumiał innych ludzi inne języki inne cierpienia
a nade wszystko żebym był pokorny (...)

ZBIGNIEW HERBERT   
MODLITWA PANA COGITO   
foto_d1foto_d2foto_d3
 

Kurier Poranny o wydanych przez nas przewodnikach

andrzej_przewodniki_maly

Telewizja Białystok o albumie "Siano" Wiktora Wołkowa

"Na rynku wydawniczym ukazał się najnowszy album zdjęć Wiktora Wołkowa pod tytułem „Siano". Na fotografiach - stogi, konie, które ciągną fury z sianem, kosiarze - czyli świat, jakiego już nie ma. Promocja albumu, połączona z otwarciem wystawy zdjęć, odbędzie się w białostockim ratuszu w najbliższy czwartek.Urzekające krajobrazy podlaskiej wsi. Każdy, kto zna twórczość Wiktora Wołkowa od razu pozna, że to jego zdjęcia. Są charakterystyczne przede wszystkim dlatego, że zatrzymują czas. Pokazują sceny, których już nigdy nie zobaczymy. Te czasy minęły bezpowrotnie. Teraz sianokosy to prosta sprawa. Rolnik zamawia kosiarkę, kiedy trawa wyschnie, beluje siano i zwozi ciągnikiem do stodoły.

Kiedyś sianokosy były inne. Brały w nich udział całe rodziny, pomagali sąsiedzi. Trzeba było zdążyć przed deszczem. Wielki wysiłek i integracja całej wsi.

Mirosław Kobeszko jest jednym z tych, którzy zdjęcia Wiktora Wołkowa opatrzyli słownym komentarzem. Oprócz niego - Andrzej Strumiłło, Jan Leończuk, Edward Redliński, Ewa Pierożnikow, Sokrat Janowicz i Adam Sieńko. Każdy sianokosy wspomina inaczej. Jedni tylko je oglądali, inni musieli w zbiorze siana pomagać.

Wiktor Wołkow patrzył na sianokosy przez lupę aparatu fotograficznego. - Niektórzy twierdzą, że to mój najlepszy album, album mojego życia i jestem z tego zadowolony. Poza tym pięknie, że ośmiu autorów napisało do tego bardzo ciekawe i oryginalne teksty – powiedział Wiktor Wołkow, fotografik.

„Siano" to już czternasty album Wiktora Wołkowa. Znajdziemy w nim zdjęcia sprzed czterdziestu lat robione nad Biebrzą, Narwią, Bugiem. Wszędzie tam, gdzie ludzie ciężko pracowali. Ten trud na fotografiach widać. Jak mówi Barbara Muszyńska z Muzeum Podlaskiego w Białymstoku - Tego w krajobrazie już nie zobaczymy. Wiktor Wołkow, choć artysta okazał się dokumentalistą, utrzymał w kadrze miniony czas i dlatego warto tutaj przyjść i tę piękną wystawę zobaczyć.

Wernisaż połączony z prezentacją nowego albumu - w czwartek o 18:00 w białostockim ratuszu. Około stu zdjęć siana widzianego oczami Wiktora Wołkowa - w muzealnych salach do połowy września."

Beata Golak, Obiektyw, 11 lipca 2011 r.


 

Projekt i wykonanie magicGate.pl