Panie dziękuję Ci że stworzyłeś świat piękny i bardzo różny (...)
pozwól o Panie
żebym rozumiał innych ludzi inne języki inne cierpienia
a nade wszystko żebym był pokorny (...)

ZBIGNIEW HERBERT   
MODLITWA PANA COGITO   
foto_b1foto_b2foto_b3
 

"Bierżałowce" Krzysztof Gedroyć

Dostępna w sklepie internetowym Fundacji Sąsiedzi (link) oraz innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

Okładka Bierżałowce

Świat przegląda się w Bierżałowcach a Bierżałowce w świecie. Autor żyje wśród tutejszych i przyjezdnych. Jeden świat przenika drugi, a przyroda jest nieodłącznym elementem życia mieszkańców Bierżałowiec.

"Kronika życia Michała Bułgakowa (Bułhakowa)" Krzysztof Tur

Dostępna w sklepie internetowym Fundacji Sąsiedzi (link) oraz innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

kronika zycia michala bulgakowa bulhakowa

Fascynująca Kronika życia Michała Bułhakowa(Bułgakowa) przygotowana przez Krzysztofa Tura,świetnego tłumacza i badacza pisarstwa autora Mistrza i Małgorzaty to niezwykłe przedsięwzięcie.

Aż nie do wiary, że dokonał tego jeden człowiek. Kronika życia Michała Bułhakowa(Bułgakowa) budzi szacunek ogromem pracy, wymagającej nie tylko dogłębnego rozeznania w rosyjskich źródłach, ale też krytycznego stosunku, niekiedy wręcz intuicji badawczej. Wzbudzi zapewne wielkie zainteresowanie znawców Bułhakowa(Bułgakowa), jak i rzesz miłośników twórczości tego wielkiego pisarza.

W 2017 roku ukazał się nowy przekład powieści Mistrz i Małgorzata. Krzysztof Tur, nazwany przez ks. Jana Twardowskiego wielkim artystą, od lat poświęcił swoje twórcze życie prawdziwej pasji – Michałowi Bułgakowowi. Porównanie propozycji translatorskiej Krzysztofa Tura z poprzednimi przekładami Mistrza i Małgorzaty pozwala na konstatację, że najnowszy przekład jest bliższy semantycznie oryginałowi. Autor odważył się też przywrócić rosyjską wersję nazwiska pisarza „Bułgakow”, co jest zgodne z logiką, choć w Polsce przyjęła się od lat ukrainizowana jego pisownia. Do powieści dodano Czarnego Maga i przypisy ze zdjęciami z epoki.

"W ogrodach snów" Wojciech Karpiński

Dostępna w sklepie internetowym Fundacji Sąsiedzi (link) oraz innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

W ogrodach snówi okładka1

Wojciech Karpiński opisując czas dorastania bohatera, przywraca zapomniane słowa. Przedstawia obrazy życia w miejscach, które istnieją, choć tylko ktoś wtajemniczony potrafi się po nich poruszać. Bohater powraca do nich, uświadamia sobie co przemknęło niezauważone. Przypomina co tak ważne było w rozumieniu sensu bycia. Każdy z nas zapewne ma takie miejsca. W czasach, które gonią w zawrotnym tempie nie wiadomo dokąd, potrzebujemy chwili wyciszenia, powrotów, zanurzenia w świat, który zostawił w nas ślad na całe życie.
Autor pisze jak możemy do tego świata wrócić i jak to porządkuje nasze życie. Ta książka jest jak drogowskaz, którego coraz częściej nam brakuje.

"I miał pan wróbelka, który mówił. Podróże wolności" Zmicier Bartosik

Dostępna w sklepie internetowym Fundacji Sąsiedzi (link) oraz innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

I miał Pan wróbelka okładka

Książka jest zbiorem reportaży, które autor zapisywał na mikrofon dla Radio Svaboda, a następnie przeniósł na papier. Otrzymaliśmy obraz Białorusi w XX wieku, ale jakże inny od wszystkiego, co zna białoruska literatura – opisany słowami zwykłych ludzi, którzy – nierzadko dopiero u schyłku życia – odważyli się opowiedzieć o zdarzeniach, których byli świadkami. Przemierzając najdalsze zakątki Białorusi, słyszał Autor o partyzantach, których bano się czasem bardziej niż Niemców,

o polskich „panach”, co to – wbrew propagandzie – miewali też ludzką twarz. Jest też w książce Bartosika Białoruś nam współczesna. Warto przejść bezdroża i zarośnięte ścieżki, by usłyszeć chociażby takie słowa: „Dziennikarz? I czego się tu szwendacie? My tu dziś mamy wybory Łukaszenki Republiki Białoruś”.

Byłam zachwycona Pańskim reportażem o mojej Małej Ojczyźnie. Śmiałam się pełną piersią…

Nie byłam tam tyle lat. I, oczywiście refleksja – jak niewiele zmienili się nasi białoruscy nauczyciele. Bardzo mi się podoba Pana ironiczne spojrzenie na naszą rzeczywistość.

Śviatłana Aleksijevicz, pisarka

"Miasteczko G... i okolice..." Wiktor Szałkiewicz

Dostępna w sklepie internetowym Fundacji Sąsiedzi (link) oraz innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

Miasteczko G okładka

Tam w kościele modli się po polsku, a w domu rozmawia „po prostemu.”

Gdzie jest to magiczne „Tam?” Gdy ruszasz w wędrówkę po Grodnie z Wiktorem Szałkiewiczem, wszystko może się zdarzyć. W piątkowe popołudnie rabin obwieszcza nadejście szabatu. Ściskasz dłoń króla Stefana Batorego, a chwilę potem ubogi Żyd częstuje cię śledziem wprost z beczki. Na Wysokim Rynku grają „Czerwone Gitary” – tak głośno, że gipsowemu Leninowi odpada wskazujący palec. Patrzysz, jak Niemnem suną do Prus Wschodnich ciężkie wiciny, idziesz dalej.

Przed dworcem kolejowym widzisz tyle taksówek, że zaczynasz się zastanawiać, czy – aby nie skisnąć z nudy – jedni taksówkarze nie wożą przypadkiem innych taksówkarzy? Na peronie, łowiąc nozdrzami wiatr dolatujący „z Polszczy”, kłębi się tłum przemytników. W jednej walizce trzydzieści par banalnych kalesonów, w innej odświętne spodnie Jana Nowaka-Jeziorańskiego,

w kolejnej papierosy, mydło włoskie i maść na korzonki …

Grodna i okolicznych miasteczek, opiewanych przez Orzeszkową i Czeczota, Mickiewicza i Kondratowicza daremnie szukać na mapie. Chyba, że mówimy o mapie pamięci Wiktora Szałkiewicza. Wtedy - owszem, wtedy – tak.

Michał Androsiuk

Projekt i wykonanie magicGate.pl