Panie dziękuję Ci że stworzyłeś świat piękny i bardzo różny (...)
pozwól o Panie
żebym rozumiał innych ludzi inne języki inne cierpienia
a nade wszystko żebym był pokorny (...)

ZBIGNIEW HERBERT   
MODLITWA PANA COGITO   
foto_b1foto_b2foto_b3
 

"Wschodnie ścieżki. Reportaże z dawnych rubieży Rzeczypospolitej" Katarzyna Węglicka

Nowość

Już dostępna w sklepie internetowym Fundacji Sąsiedzi (link)

 

Okładka Wschodnie ścieżki

Przedstawione tu teksty są wynikiem wieloletnich podróży na dawne Kresy Rzeczypospolitej, wyrazem fascynacji i zagłębiania się w ten zapomniany świat.
 To kraina piękna, a tak mało znana. Kto raz pojedzie w te strony, potem już często wraca, chwyta ta ziemia za serce, odsłania widoki, krajobrazy, pozwala zagłębiać się w nią. Z czasem odkrywamy miejsca ulubione, bliskie, takie, do których będziemy tęsknić po powrocie i które nas będą przywoływać. Nie trzeba się wcale urodzić na Wschodzie, aby tę ziemię pokochać i by stała się bliska.
        Najciekawsze dla autorki tereny to dawne Wielkie Księstwo Litewskie z Wilnem i Wileńszczyzną, ale to nie znaczy, że Polesie czy ziemie ukraińskie są mniej ważne. Wiele wspomnień, ciekawych wyjazdów, cudownych ludzi autorka spotkała nad Styrem, Dniestrem, Horyniem, Bohem. Warto pamiętać przepiękne wieczory spędzone w podolskich chutorach, u przyjaciół na Wołyniu czy w parkach i kawiarniach pięknego Lwowa.
Niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, że dzisiejsze ziemie Litwy, Białorusi i Ukrainy to jedne z najciekawszych regionów europejskich, bogatych w zabytki i zbiory muzealne oraz piękne krajobrazy. Ileż tu wspaniałych monasterów, soborów i cerkwi z freskami i mozaikami pamiętającymi czasy sprzed najazdów tatarsko-mongolskich, zamków i twierdz, pałaców, ciekawej architektury okresu baroku, rokoka, a także z przełomu XIX i XX wieku. Wiele z tych obiektów wpisało się w naszą wspólną historię. W przeszłości nie tylko walczyliśmy przeciwko sobie, ale także wspólnie, z licznymi najeźdźcami: Turkami, Tatarami, Kozakami i Moskalami, Krzyżakami. Znajomość zarówno dobrych, jak i ciemnych kart wspólnej historii, może tylko pomóc we wzajemnym zrozumieniu i dążeniu do mądrej przyszłości.

"Opowiadania, felietony, urywki" Michał Bułhakow (Michał Bułgakow), Krzysztof Tur

Nowość

Już dostępna w sklepie internetowym Fundacji Sąsiedzi  (link)

 

Okładka Bułgakow Felietony

Niniejszy wybór utworów dobrze charakteryzuje zarówno twórczości Bułhakowa (Bułgakowa) w latach dwudziestych jak i społeczną, polityczną i bytową przestrzeń, w jakiej żył i tworzył.
Atmosfera, uchwycona i spotęgowana w felietonach Bułgakowa, zasługuje na uwagę: atmosfera dziwnej rzeczywistości, kształtowanej przez biurokrację i ideologię, ale nie ukształtowanej jeszcze do końca i obfitującej w zjawiska, które Bułgakow określał słowem „mistyka”. Niektórzy literaturoznawcy dopatrują się w tej felietonistyce „laboratorium  twórczego” Bułgakowa, i rzeczywiście, wiele motywów i chwytów literackich, tutaj zastosowanych, można odnaleźć w późniejszych jego utworach, zwłaszcza w Mistrzu i Małgorzacie.
Nigdy nie wracał do „czasów legendarnych” sprzed rewolucji, chyba tylko w snach.
W 1929 roku zaczął pisać utwór, mający być niejako podsumowaniem i epilogiem tego okresu życia i twórczości: Do tajemnego przyjaciela, ale nie skończył go, ponieważ zaabsorbowało go nowe dzieło, od którego niebu rzeczywiście „zrobiło się gorąco”, ale dopiero 30 lat po śmieci autora – „powieść o diable”, jak ją wtedy nazywał, czyli Mistrz i Małgorzata.

"Opowieści niepokojące. Od Gogola do Bułgakowa (Bułhakowa)" Krzysztof Tur

 

Nowość

już dostępna! (link)

 

Okładka Opowieści niepokojace

Niniejszy zbiór opowiadań rosyjskich nie jest klasyczną antologią fantastyki ani horroru, „opowieści z dreszczykiem”, choć większość należy właśnie do tego gatunku. Ale motyw „niezwykłego”, „nadprzyrodzonego” czy „niepokojącego” wykorzystywany jest w nich w rozmaity sposób: od ludowej inspiracji Gogola i „gotyckiej” opowieści o zjawach Aleksego Konstantynowicza, Lwa Tołstoja, poprzez psychologiczne etiudy Czechowa do czysto politycznej satyry Własa Doroszewicza.
Zamieściliśmy tu utwory najwybitniejszych pisarzy rosyjskich, zajmujących się podobną tematyką, od Gogola do Bułhakowa(Bułgakowa), przy czym, obok „kanonicznych” opowiadań, bez których nie może się obyć żadna antologia, sięgnęliśmy do twórczości pisarzy znakomitych, ale słabo albo zupełnie nieznanych w Polsce. Ponad połowa utworów ukazuje się po raz pierwszy w polskim przekładzie.

 

"O życiu ze śmiertelnie poważnym humorem" Krzysztof Szubzda

Dostępna w sklepie internetowym Fundacji Sąsiedzi (link) oraz innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

Krzysztof Szubzda okładka

Wiele spraw nas dziwi, bulwersuje lub fascynuje, ale nie mamy czasu o nich pomyśleć. Krzysztof Szubzda poprzez ironię, anegdotę, opowiada o tym jak popatrzeć na siebie i na to co nas otacza w sposób inny od tego, którego używamy na co dzień. Jak wiele szczegółów wtedy wyraźniej widać. Nie musi silić się na „mądre i uczone słowa”, które prowadzą często na manowce. Mówi prosto i dosadnie. Jest praktykiem życia jakich mało. Mówi o nim tak cudownie, jasno i przewrotnie, że trudno nie zobaczyć tego co umyka nam w codziennym życiu. Mądrego trudno zauważyć bo się nie wymądrza. Jest jak mędrzec, który potrafi cieszyć się tym co go otacza, oddziela plewy od ziarna i opowiada nam niczym Horacy o absurdach, które nas otaczają. Smakowita to opowieść, przewrotna i ciekawa.

Krzysztof Andrzejewski

Czytałem wiele takich rekomendacji. I wiem, że najlepsze są te pisane według wzoru: dwa zdania, plus imię i nazwisko jakiejś ważnej osoby. Na przykład: „Olafa Scholza znam i cenię. A jego książkę polecam. Angela Merkel”. Nie tak łatwo ograniczyć się do dwóch zdań, kiedy się kogoś naprawdę zna i ceni. Chciałbym na przykład opowiedzieć o tym, że kiedy Krzysztof Szubzda był gościem moich audycji, rozmowę zawsze zaczynałem od pytania: „Co słychać w Białymstoku?”. I zawsze wiedział. Choćby ten fakt powinien zachęcić Państwa do przeczytania tej książki. Czy znacie wielu ludzi, którzy zawsze wiedzą co słychać w Białymstoku? A przypuszczam, że Krzysiek (nie ukrywajmy – znamy się, a nawet kolegujemy) wie też co słychać poza Białymstokiem. W tej książce zdradził tylko trochę z tego co wie, ale tak smakowicie, że warto to przeczytać. Krzysztofa Szubzdę znam i cenię.

Artur Andrus

"Gruzja. W pół drogi do nieba (nowa edycja)" Zofia Piłasiewicz

Dostępna w sklepie internetowym Fundacji Sąsiedzi (link) oraz innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

GRUZJA okładka

Zofia Piłasiewicz, ciekawa świata podróżniczka, autorka ciepło przyjętej przez czytelników debiutanckiej książki Syberyjski sen. Opowieść bezdrożna, tym razem zabiera nas na bezdroża Kaukazu. Gruzja. W pół drogi do nieba to relacja z podróży do tego jakże odległego w sensie geograficznym, ale jakże bliskiego Polakom kraju, z podróży, którą Zofia Piłasiewicz odbywa zarówno w czasie teraźniejszym, jak i w głąb historii tego niewielkiego, ale jakże bogatego w przeszłość skrawka na ziemi. Opowieści o mitycznych Argonautach, którzy wyprawiali

się po złote runo, o ważnych dla historii Gruzji kobietach, jak święta Nino czy królowa Tamar, o tragicznej historii polskiego zesłańca Karola Kalinowskiego, który – by ratować życie – musiał przejść na islam, o polskich śladach na Kaukazie, Autorka przeplata z barwnymi opisami niezwykłej, gruzińskiej scenerii: przepastnymi wąwozami, przepięknymi górami, zagubionymi w czasie maleńkimi wioskami, nad którymi górują dumnie słynne kaukaskie kamienne wieże.

Piłasiewicz szerokim łukiem omija miasta i cywilizację, zagląda tam na chwilę, lecz szybko ucieka na kamieniste ścieżki, piaszczyste dukty i dziurawe drogi, by być jak najbliżej natury, która na Kaukazie jest mistyczna, pierwotna i – jak do tej pory – niezadeptana jeszcze setkami tysięcy turystycznych butów. Podstawową kategorią cechującą wytrawnego podróżnika jest zadziwienie,

w którym zawarty jest szacunek dla inności i Innego. Zofia Piłasiewicz podczas tej wyprawy dziwi się wszystkiemu i to zadziwienie – prawdziwe, nieudawane – sprawia, że relację z tej podróży czyta się z prawdziwą przyjemnością.

Znakomitym dopełnieniem tej nieśpiesznej opowieści są, zamieszczone w książce, świetnie oddające klimat Gruzji, fotografie Zofii Piłasiewicz i Maksa Piłasiewicza.

Projekt i wykonanie magicGate.pl