Panie dziękuję Ci że stworzyłeś świat piękny i bardzo różny (...)
pozwól o Panie
żebym rozumiał innych ludzi inne języki inne cierpienia
a nade wszystko żebym był pokorny (...)

ZBIGNIEW HERBERT   
MODLITWA PANA COGITO   
foto_b1foto_b2foto_b3
 

Barys Piatrowicz, Na początku była ciemność

Żyjemy, dopóki światło w nas pokonuje mrok... Do takiej konkluzji dochodzi główny bohater tej książki, który pozostawał w nieświadomości – w mroku – prawie trzy lata i powoli wraca do życia, przypominając sobie, kim jest, skąd pochodzi i za co chciano go zabić... Jest początek lat 90. ubiegłego wieku, w Białorusi, która odzyskuje niepodległość, dokonują się wielkie przemiany... Czas spędzony w szpitalu dla psychicznie chorych na czarnobylskim Polesiu jest dla głównego bohatera czasem rekonstrukcji i namysłu, wywoływania z odmętów niepamięci skrawków dawnego życia, które sprawią, że będzie wiedział, kim jest, a raczej – kim był... To także czas, w którym zacząć musi wszystko od nowa, pytanie tylko – czy ta przeszłość jest mu do tego potrzebna? Czy uda się mu ją odzyskać? Czy będzie chciał ją odzyskać? Losy Sławka, głównego bohatera tej powieści, to jedna wielka metafora losów wszystkich Białorusinów...

DO KUPIENIA (kliknij)

O AUTORZE
Barys Piatrowicz (Saczanka) – pisarz, dziennikarz, założyciel i redaktor naczelny niezależnego pisma literackiego „Dziejasłou”, działacz niezależnego ruchu, przewodniczący Związku Pisarzy Białoruskich. Urodził się w 1959 r. w Wielkim Borze na Homelszczyźnie w Białorusi.
Barys Piatrowicz uważany jest za najbardziej wyrazistego przedstawiciela egzystencjalizmu we współczesnej literaturze białoruskiej, w utworach łączy wierność tradycji klasycznej literatury z obserwacją rzeczywistości. Laureat nagrody „Glinianego Velesa”. Autor takich książek jak: Łowy (1992), Freski (1998), Jakie to szczęście być (2004) Żyć nie jest strasznie (2008), Filipiki (2009), Pokusa (2013), Na początku była ciemność (2013), Drożyna (2015).
Utwory Barysa Piatrowicza zostały przetłumaczone na język angielski, francuski, niemiecki, rosyjski, polski, czeski, słowacki, bułgarski, litewski, ukraiński i inne języki.

„Mit, tworzony przez Barysa Piatrowicza, jest zarówno uniwersalny i białoruski. Przestrzenią działania zawsze jest Białoruś, ale ta Białoruś jest postrzegana nie jako prowincja, a jako centrum, i bohater nie jest osobą marginalną, ale człowiekiem wszechświata... Charakterystyczną cechą twórczości Barysa Piatrowicza jest synteza zdobyczy kultury światowej i rodzimej, autentycznej kultury białoruskiej... Barysowi Piatrowiczowi udaje się połączyć tradycyjną <<wiejską>> prozę i poszukiwania intelektualne”.
Ludmiła Rublewska

FRAGMENT KSIĄŻKI
„Im dłużej obserwował Sławek życie w szpitalu, tym jaskrawiej przypominało mu ono państwo w miniaturze. Za tymi kratami nie było tak miło i spokojnie jak mogło się na pierwszy rzut oka wydawać. Wszystkim zarządzał naczelny lekarz Stanisław Sciapanawicz, on także pełnił obowiązki dyrektora. (...) Gospodarstwo było niemałe i bez twardej ręki gospodarza dawno by się już rozpadło w czasach ogólnego bezładu i anarchii. Paradoksalnie jednak, właśnie z powodu surowości i bojaźni przed nią, utrzymywało się i kwitło bezprawie i niesprawiedliwość.
Stanisław Sciapanawicz utrzymywał pod kontrolą wszystko. Istniała podległa mu biurokracja – personel: zastępcy, kierownicy oddziałów, lekarze, pielęgniarki... Był też „naród” – chorzy i staruszkowie. Był także „specnaz” – sanitariusze, gotowi w każdej chwili zdusić wszelkie przejawy niezadowolenia. Była też „opozycja”, która swe niezadowolenie z rzadka, ale jednak wyrażała choćby tym, że zadawała niestosowne, niemiłe pytania: dlaczego chodzimy głodni? Dlaczego chodzimy w starych, znoszonych ubraniach? Było też „więzienie” – karcer dla szczególnie agresywnych i niezadowolonych...”.

„Barys Piatrowicz posiada wyjątkowe stylistyczne wyczucie wyboru jedynego możliwego słowa, aby przywrócić fundamentalnie ważne zjawiska... Talent stylisty szczęśliwie łączy się z umiejętnością budowania opowieści: Barys Piatrowicz jest w stanie wyłuskać sedno oryginalnego pomysłu z fabuły, pozornie dawno temu beznadziejnie wyczerpanej ze środków artystycznych”.
Iryna Szaulakowa

„Barys Piatrowicz jest modernistą jak Majakowski i jak Bruno K. Ayer jest głębokim romantykiem, który nie unika ani osobistych, ani politycznych tematów”.
Kaisa Eber Lindsten, „Göteborgs Posten”

Projekt i wykonanie magicGate.pl