Panie dziękuję Ci że stworzyłeś świat piękny i bardzo różny (...)
pozwól o Panie
żebym rozumiał innych ludzi inne języki inne cierpienia
a nade wszystko żebym był pokorny (...)

ZBIGNIEW HERBERT   
MODLITWA PANA COGITO   
foto_b1foto_b2foto_b3
 

Alena Brava, Godzina policyjna dla jaskółek

Jeśli literatura w czasach maili, smartfonów, światłowodów, ma jeszcze jakikolwiek sens, to właśnie taki, by wytrącać nas z błogostanu i spokoju, w jakim wygodnie się umościliśmy, pozwalając sobie na myślenie, że to świat zwariował, lecz my z tym nie mamy nic wspólnego. Proza Aleny Brava wytrąca nas z tego błogostanu i spokoju, długo nie dając o sobie zapomnieć.
Bohaterowie Godziny policyjnej dla jaskółek – członkowie barwnej, białoruskiej diaspory mieszkającej na Kubie, szefowa powiatowego domu kultury, wychowywana przez despotyczną matkę, chora na raka staruszka, myśląca obsesyjnie tylko o tym, jak jej niezaradny życiowo, pięćdziesięcioletni „dzidziuś” sobie poradzi, gdy jej zabraknie – narysowani mocną, wyrazistą, kreską, to lustro, w którym możemy przejrzeć się my wszyscy. Świat bowiem nie toczy się „osobno”, niezależnie od nas, lecz jest dokładnie taki, jacy my jesteśmy – zbudowany z naszych lęków, obsesji i fobii, jakie wynosimy z dzieciństwa i niesiemy ze sobą przez całe życie. Zasłaniając się tymi lękami i fobiami, „trudnym dzieciństwem”, „trudną historią narodu”, „niełatwym życiem”, zwalniamy się z odpowiedzialności za to, by ten świat uczynić lepszym. Więc kto ma to zrobić jak nie ty? – zdaje się pytać Alena Brava.
Godzina policyjna dla jaskółek, to uniwersalna przypowieść o „grzechu zaniechania” względem świata nas wszystkich i literatura najwyższej próby.

DO KUPIENIA (kliknij)

 

O AUTORCE
Alena Brava urodziła się 18 sierpnia 1966 w miejscowości Barysau, w obwodzie mińskim w Białorusi. Z wykształcenia jest dziennikarką. Po krótkim okresie pracy w lokalnej gazecie w Barysawie udała się wraz z mężem i córką na Kubę. Po powrocie od 1990 roku mieszka i pracuje w Barysawie, jest zastępcą redaktora naczelnego gazety „Adzinstva” („Jedność”).
Jej pierwsza książka „Godzina policyjna dla jaskółek”, wydana przez wydawnictwo Mastackaja Litaratura w 2004 roku w serii „Debiut” została wyróżniona nagrodą literacką „Gliniany Veles”. Jest laureatką niezależnych nagród literackich, międzynarodowej nagrody Franc-Tireur USA – Silver Bullet (2013). Była nominowana do nagrody Jerzego Giedroycia (2013, 2014). Jej teksty tłumaczono na język rosyjski i niemiecki.

FRGAMENTY KSIĄŻKI

„Byłoby lepiej, gdyby Kafkę leczono pod przymusem” – twierdził z przekonaniem, gładząc się po brodzie szeroką brzytwą. „Ale wtedy nie byłoby Przemiany” – zaprzeczała, bo wśród bohaterów Kafki z mieszaniną przerażenia i satysfakcji odnalazła swoją bandę w społeczności (czyżby współwięźniowie?) i rozpoznała w nich siebie. „Ale byłby szczęśliwym urzędnikiem firmy ubezpieczeniowej” – warknął.

Obrazowo mówiąc, dzieci, prawdopodobieństwo „przeżycia” systemu jest właśnie entropią. Wyrafinowana świątynia ma wielką szansę, by zostać zniszczoną, ponieważ ma niską entropię, a bruk uliczny będzie leżał nietknięty przez stulecia. Gorące wulkany, prędzej czy później zgasną, zastygną w swojej wyplutej lawie, która nigdy nie zostanie wskrzeszona, ale taki zastygły smark lawy pozostanie, prawdopodobnie, do końca świata, i nic dziwnego: jego entropia jest maksymalna. Czy możliwe jest, że człowiek też podlega temu samemu żelaznemu prawu? Jak każdy „system” materialny, ma skłonność do autodestrukcji, i, oczywiście, tym bardziej, im więcej w nim jest ludzkiego... Teraz w końcu rozumiecie, dzieci, dlaczego SUMIENIE, WSPÓŁCZUCIE i.... tak, MIŁOŚĆ – ograniczają nasze szanse na przeżycie?

Pochodzę z kraju, gdzie człowieka dostatecznie długo pozbawiano jego praw i możliwości podejmowania decyzji, jak ma przeżyć własne życie; gdzie umiejętnie podgrzane na ogniu złudnych pragnień i fantazji zbiorowe wzmożenie często zmieniało się w zbiorowe szaleństwo. A jeśli interesy państwa są podniesione do rangi wiary, a lider partii staje się półbogiem; jeśli straszne w rozmiarach marsze ku czci nabywają znaczenia procesji religijnych, którymi odstrasza się wyimaginowane demony; jeśli istnieje tylko jedna prawda, a każdy, kto myśli inaczej, staje się heretykiem – to nieuchronnie przychodzi moment, drodzy towarzysze, kiedy samego półboga, a także jego kapłanów, co jest o wiele bardziej niebezpieczne, przestają obowiązywać pojęcia dobra i zła

Projekt i wykonanie magicGate.pl